Ciekawą stroną mety Domana to, iż większość pomocy i sprzętów rehabilitacyjnych wykonuje się samemu. Jako, że nigdy nie byłem specjalnie mocny w robótkach ręcznych, stanowi to dla mnie nie lada wyzwanie. Jak do tej pory wykonałem: pochylnie do pełzania, belkę do czworakowania, przygotowałem kwadraty i podpisy do bitów obrazkowych oraz regularnie piszę słowa do programu czytania globalnego. Jeszcze czeka mnie wykonanie wałka gimnastycznego oraz tablicy programowej, która jest moją zmorą. Prześladuje mnie od pierwszej wizyty w fundacji i jakoś nie mogę się zmobilizować się aby ją wykonać. No ale teraz w końcu muszę się z tym uporać, już zacząłem - trzymajcie kciuki!

Pierwsza wersja belki

Piszę słowa

Oskar uczy się czytać
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz