Zanim zabiorę się za zaległości zamieszczam ważne wiadomości bieżące.
Tradycyjnie mamy ogromną prośbę o wsparcie leczenia naszego synka kwotą 1% podatku do wszystkich Czytelników, Przyjaciół i Sympatyków jak również wszystkich przypadkiem odwiedzających
Niezmiennie bardzo na Was liczymy drodzy przyjaciele.
Na szczęście w tym roku nic się nie zmieniło jeśli chodzi o zasady przekazywania środków.
Przekazanie 1% z podatku nic nie kosztuje a może nam bardzo pomóc w wypełnieniu planu turnusów(każdy kosztuje ponad 4.000), które są bardzo istotnym elementem terapii Oskarka. Aby przekazać 1% należy w swym rozliczeniu rocznym PIT za 2010 rok w części „WNIOSEK O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NALEŻNEGO NA RZECZ OPP" wpisać:
1. Numer Krajowego Rejestru Sądowego (KRS): 0000037904
2. Wnioskowaną kwotę podatku, nie wyższą niż 1% należnego podatku (po zaokrągleniu do pełnych dziesiątek groszy w dół).
3.W części "Informacje uzupełniające" Proszę wpisać : 1% dla Oskara Szulca.
Pole to w zależności od formularza PIT ma numer:
PIT 28 - poz.127,
PIT 36 - poz.303,
PIT 36L - poz.106,
PIT 37 - poz.124,
PIT 38 - poz. 59.
środa, 1 lutego 2012
poniedziałek, 19 grudnia 2011
poniedziałek, 21 listopada 2011
czwartek, 17 listopada 2011
Wakacje w mieście cz.IV - Parada żaglowców.
Podczas naszych pobytów na plaży wypatrzyliśmy płynące po redzie ciekawe żaglowce. Poszperałem trochę w sieci i okazało się, że w Gdańsku na Motławie odbędzie się parada żaglowców. Wybraliśmy się całą rodzinką a po paradzie na lody do "Misia" - mniam.

Adam przy replice "Bounty" podobno zatrudnionej przy jakiejś części "Piratów z Karaibów

To zdjęcie zrobił samodzielnie Adam. W tle najciekawszy okaz parady - replika rosyjskiej fregaty z XVIIIw.




Adam przy replice "Bounty" podobno zatrudnionej przy jakiejś części "Piratów z Karaibów

To zdjęcie zrobił samodzielnie Adam. W tle najciekawszy okaz parady - replika rosyjskiej fregaty z XVIIIw.



środa, 16 listopada 2011
Wakacje w mieście cz.III - lato na działeczce
Oczywiście w tej historii nie mogło zabraknąć tematu działki. W czasach PRL-u działki były bardzo popularne, niemal jak ruskie dacze. Obecnie działka rodziców (czyli dziadków) nieco podupadła - wiadomo rodzice nam nie młodnieją a my jakoś nie podłapaliśmy ogrodniczego bakcyla. Może juniorzy podłapią ale czy już nie będzie za późno? W każdym razie działka to jedna z wakacyjnych atrakcji bardzo lubianych przez dzieciaki.

Napełniamy basenik...

w zależności od potrzeb mały...

lub duży.

Po kąpieli chwila na małe Pa.

Galeria kwiatów cyknięta przez Mamę.


Napełniamy basenik...

w zależności od potrzeb mały...

lub duży.

Po kąpieli chwila na małe Pa.

Galeria kwiatów cyknięta przez Mamę.

wtorek, 15 listopada 2011
Wakacje w mieście cz.II - morze nasze morze
W tym roku wyjątkowo prawie całe wakacje spędziliśmy w naszym Brzeźnie. Mogliśmy więc teoretycznie w nieograniczonym zakresie korzystać z uroków plaży. Piszę teoretycznie bo pogoda była w kratkę. Słonecznie było najczęściej wtedy gdy Oskar miał logopedę ale mimo to mieliśmy wiele okazji aby poszaleć. I nawet taki zmarźlak jak ja zwykle stroniący od chłodnej morskiej wody w końcu się przełamałem!

Tradycyjne budownictwo plażowe.

Oskar nasz mors zawsze pierwszy w wodzie!

Glon kurza łapka.

Lekcja pływania z tatą.

Tradycyjne budownictwo plażowe.

Oskar nasz mors zawsze pierwszy w wodzie!

Glon kurza łapka.

Lekcja pływania z tatą.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















