Na miejscu dzieciaki mogły zobaczyć z czego i jak powstaje chleb. Własnoręcznie uformowały ciasto na rogale i bułeczki, które potem dostały do zjedzenia. Wystąpiła również rodzinna kapela kaszubska "Bas" w okrojonym dwuosobowym składzie a Oskar został pasowany na przedszkolaka żabkę". Zaliczyliśmy też przejażdżkę po okolicy tzw. agrobusem czyli dużą przyczepą ciągniętą przez traktor.
Mimo niesprzyjającej aury wycieczka bardzo nam się podobała. Przy okazji mała dygresja. Jak to często bywa przy takich okazjach byłem jedynym tatą jadącym w niemal całkowicie zapełnionym autokarze. Faceci! czy tak ciężko załatwić sobie wolne, że tylko mi się udało?
A - autobusy! Zapakowaliśmy się do autokaru.
Gę, gę gąska
Pieczemy bułeczki!
3/5 Kapeli kaszubskiej
Jestem już przedszkolakiem!
Agrobus czerwony przez dolinę mknie





