poniedziałek, 26 września 2011

Pożegnanie z przedszkolem.


Ehh! te 3 lata pobytu Oskara w przedszkolu zleciały szybko, zbyt szybko. I chociaż okres ten przypominał nieco sinusoidę (tak tak były wzloty i upadki) to najważniejsze, że zakończyliśmy na właściwej fali tj. wznoszącej. Przedszkole nr 77 oceniamy bardzo wysoko, naprawdę profesjonalna kadra i wielkie zaangażowanie a poza tym świetne wyposażenie i naprawdę żal, że takich placówek jest w Polsce zaledwie kilka. A przecież zdesperowani rodzice wydają grube pieniądze na jakieś delfiny i inne bzdety w nadziei, że znajdą jakiś cudowny środek. Gdyby chociaż część z tych pieniędzy przeznaczyć na tworzenie takich placówek byłoby zdecydowanie lepiej.

Wiosenne spacery

W piękną, słoneczną ale zarazem wietrzną i nieco chłodną majówkę wybraliśmy się na wycieczki po naszym mieście. Miała to być rozgrzewka przed wakacjami w mieście (czytaj w następnych postach). Pomysł na pierwszą wycieczkę przyszedł mi do głowy gdy uświadomiłem sobie iż nigdy nie byłem na Górze Gradowej. Szybko wymyśliliśmy marszrutę:
najpierw park między Al.Zwycięstwa i torami, potem czołg T-34 potem Góra Gradowa a na koniec Bastiony na Dolnym Mieście. Oczywiście okazało się, że był to plan zbyt ambitny i bastiony przełożyliśmy na następny dzień.







Tata w parku.








Na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą.










Hurra! Czołg jest nasz.











Widok z Góry Gradowej.









Rodzinka na szczycie.









Podziwiamy wystawę na Fortach.















Kamienna Grobla między bastionami.
























Widok z bastionu Żubr.








Przy Bramie Nizinnej.