Tym razem jechaliśmy na wizytę do Instytutu w nieco lepszym nastroju. Co prawda nie zrealizowaliśmy programu w 100% ale na pewno spisaliśmy się o niebo lepiej niż za pierwszym razem. Duża w tym zasługa babci Ireny. To ona dała impuls do realizacji programu intelektualnego. Wykonała śliczne ilustracje do bitów obrazkowych, które następnie sumiennie pokazywaliśmy. A jak już zabrałem się do wykonywania podpisów pod obrazkami to i pisanie słów dużym mazakiem poszło gładko. Efekty naszej pracy były dobre - Oskar rozpoznał wszystkie wykonane przeze mnie słowa!
Mamy nadzieję, że na kolejną wizytę przyjedziemy z jeszcze lepiej wykonaną pracą.

Zapakowaliśmy się jakoś do pociągu.

Dzieciaki zmordowane podróżą szybko idą spać

Sprawdzamy wzrok w ciemni

Oskar rozpoznaje słowa

Wujek Szymon zadał nowe ćwiczenia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz