najpierw park między Al.Zwycięstwa i torami, potem czołg T-34 potem Góra Gradowa a na koniec Bastiony na Dolnym Mieście. Oczywiście okazało się, że był to plan zbyt ambitny i bastiony przełożyliśmy na następny dzień.

Tata w parku.

Na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą.

Hurra! Czołg jest nasz.

Widok z Góry Gradowej.

Rodzinka na szczycie.

Podziwiamy wystawę na Fortach.

Kamienna Grobla między bastionami.

Widok z bastionu Żubr.

Przy Bramie Nizinnej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz