W sobotę postanowiliśmy zobaczyć fenomen przyrodniczy jakiego nie widziałem od kilkunastu lat. Wody naszej zatoki zamarzły aż po horyzont! Tak, tak pokryła je warstwa grubego 10.cm lodu. Można było po nim spacerować bez obaw (w granicach rozsądku oczywiście) no i poślizgać się!

Ziuu. Jadę po lodzie!


Motylek na lodzie.

Chodzimy po wodzie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz