wtorek, 2 listopada 2010

Rekord Świata i nowy sprzęt.

W końcu udało mi się wykonać ostatni(jak na razie - zobaczymy co będzie po wizycie w Toruniu) brakujący sprzęt do ćwiczeń - równoważnię. W tym celu wykorzystałem nadmiar materiału kupionego na pochylnię. Profil na bieguny odrysowałem od torów chińskiej kolejki Adasia i zaniosłem sąsiadowi, który ma wyrzynarkę (Dziękuję!) Pozostaje mi jeszcze obić płytę jakąś wykładziną.
Tak jak przypuszczałem wraz z powrotem wolontariuszy wstąpiły w nas nowe siły. Kilka razy udało się nam zrealizować całą sesję (poza drabinkami, których nadal nie posiadamy).






Równoważnia w całej krasie.









Dumny tata i dumny synek na tle zapełnionej tablicy. Dobra robota chłopaki!

Prawdziwa wartość programu Domana

W wakacje tradycyjnie już realizacja programu mocno kulała. Nie mogliśmy zabrać ze sobą tablicy ani większości sprzętów. Trzon naszych wolontariuszy to studenci z akademików i uczniowie, którzy w tym czasie opuszczają miasto. Wszystko to sprawia, że trudno jest nam zmobilizować się do regularnych ćwiczeń. Dlatego też staraliśmy się aby jak najwięcej zaplanowanych turnusów odbyło się w tym właśnie czasie. W tym roku były to 2 z czterech. Liczyliśmy na to, że turnusy i ćwiczenia 3 razy w tygodniu w ośrodku "Krok po kroku" wystarczą aby podtrzymać formę. Niestety po wakacjach zauważyliśmy pewne obniżenie aktywności fizycznej synka. Oskarek po prostu nam się rozleniwił, mieliśmy nawet obawy czy nie cofnął się trochę pod względem rozwoju fizycznego. Okazuje się, że nic nie jest w stanie zastąpić codziennej solidnej pracy w domu, którą zapewnia realizacja programu.
Oczywiście, ktoś mógłby powiedzieć, że można ćwiczyć w domu nie uczestnicząc w programie. Pewnie jest to prawdą, uważam jednak, że udział wolontariuszy związany z realizacją programu jest nieoceniony. Ludzie naprawdę nie doceniają tego elementu, często na wizytach kontrolnych spotykamy rodziny, które usiłują realizować program w oparciu o własne lub wynajęte siły. Kochani nie tędy droga. Prawdziwi wolontariusze to przeważnie ludzie młodzi, bezinteresowni i ciekawi. Ich udział jest jak powiew ożywczego powietrza. Zapewne nigdy byśmy ich nie spotkali w swoim życiu gdyby nie program.
W programie ważne jest również uporządkowanie i skoordynowanie wysiłku w ramach jednolitego systemu, który obejmuje zarówno stronę fizyczną jak i intelektualną rozwoju dziecka.