poniedziałek, 9 sierpnia 2010
Trening toaletowy!
Uwaga uwaga! Wielka chwila dla Oskara, w końcu zaczęliśmy trening toaletowy. Muszę powiedzieć, że idzie nieźle choć oczywiście w powolnym tempie. Wymyśliłem taki patent. Rano wyciągamy nocną pieluchę i zakładamy majtki, następnie ustawiam alarmy w komórce co 35 - 40 minut. Zauważyłem, że tyle Oskar może spokojnie wytrzymać. Jest siku1, siku2 i siku3. Mówię Oskarkowi, że jak zadzwoni dzwonek to idziemy na tronik ale też, że jak będzie chciał to ma wołać. Oczywiście nie zawsze się udaje ale nie jest źle. Czasami nawet cały dzień i ani razu się nie zamoczy no i co raz częściej zaczyna wołać. Tylko nie wiem jak to będzie na turnusie. Wyjeżdżamy pod koniec sierpnia.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz