
Fontanna Neptuna. Nie ma się co rozpisywać. Ikona miasta, najstarsza i najpiękniejsza ale niestety odgrodzona (w końcu to zabytek) i nie da się nią nacieszyć bezpośrednio.

A to najnowszy gdański nabytek. Fontanna Czterech Kwartałów. Sporo kontrowersji wzbudziła. W necie wyczytałem, że za droga, nieładna i że wielu biednych można by nakarmić. Ja jako biedny stanowczo protestuję. Nakarmię się jakoś sam a fontanna ciekawa, oryginalna i dzieciakom bardzo się spodobała, szczególnie strumienie wytryskujące niespodziewanie w różnych miejscach.


A to fontanna na rogu ulic Grobla II i Szerokiej. Pochodzi z 1965r., czyli z czasów PRL. Bardzo przyjemnie było zmoczyć nogi po całodziennej wędrówce po jarmarku w upalny, słoneczny, letni dzień.



Fontanna na placu Kobzdeja. Dar zaprzyjaźnionego miasta Brema, ufundowana w 1999r.


A na koniec dotarliśmy do tej fontanny z 1933r. na skrzyżowaniu ulic Św.Ducha i Okopowej. Mała, niepozorna i niezbyt ciekawa. Widać ślady usuniętych tablic i napisów. Czyżby wybudowano ją na cześć Adolfa, który w tym roku doszedł do władzy?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz