Co prawda na poświątecznej, niedzielnej próbie zespołu padło pytanie, którą gospodarkę ratowaliśmy bardziej - polską czy chińską?
Na przebiegu minionych świąt zaważyły dwa wydarzenia: niespodziewana wizyta babci Krysi (tak niespodziewana, że z wrażenia nie zrobiliśmy żadnych zdjęć) oraz choroba Oskara. Synek zapadł na oskrzela, miał wysoką gorączkę i silne bóle. Musieliśmy wezwać pogotowie i odwołać wszystkie zaplanowane wizyty.

Stroimy naszą choineczkę.

Na wigilii u babci Ireny i dziadka Kazika.

Jak zwykle piękna choinka babci Iry

Nic dziwnego, że Oskar nie mógł oprzeć się jej urokowi.

Tym razem ja wcieliłem się w Św. Mikołaja.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz