piątek, 1 stycznia 2010

Noworoczne refleksje

Podsumowując miniony rok przede wszystkim chciałbym podziękować wszystkim ludziom, którzy nas wspierali i pomagali nam w walce o zdrowie naszego syna.
Po pierwsze Pan Janusz Gulkowski, który jest przedsiębiorcą z Sopotu i człowiekiem wielkiego serca, pomagającym bezinteresownie nie tylko nam. Pana Janusza poznałem w mojej byłej pracy. Był klientem,kupował telewizor plazmowy ale jak się okazało nie dla siebie tylko dla emerytowanego księdza po wylewie, którym opiekuje się od lat(choć nie jest on wcale członkiem rodziny). Mnie poprosił o pomoc przy zamontowaniu i ustawieniu sprzętu. Podczas tej pracy wspomniałem o Oskarze i naszych problemach. Pan Janusz postanowił, że nam pomoże. Od tego czasu wspiera nas finansowo a jego dwaj synowie Janek i Wojtek zostali naszymi wolontariuszami. Z całego serca dziękujemy Panie Januszu!
Drugą osobą, o której chciałem napisać jest Pan Roman Gąsienica - brzeźnieński działacz społeczny. pan Roman napisał o naszej rodzinie w lokalnej gazetce parafialnej a także pomaga nam od czasu do czasu. Dzięki tej publikacji zgłosiło się kilka następnych osób do pomocy. Pani Róża i Pani Krysia były przez rok naszymi wolontariuszkami i przynosiły od czasu do czasu prezenty dla dzieciaków (Pani Krysiaczyni to nadal). Dostaliśmy również darmowy wstęp do siłowni dla niepełnosprawnych "U Sławka" przy Al.Gen. Hallera.
Na koniec chciałem podziękować moim rodzicom czyli babci Irenie i dziadkowi Kazikowi. Bez ich pomocy nasze życie byłoby o wiele trudniejsze. Ogarniają oni całą logistykę na terenie Gdańska tzn. zawożą Oskara z przedszkola na wszystkie dodatkowe zajęcia, ponadto jeżdżą z synkiem na turnusy wtedy, gdy my nie możemy. Zafundowali również pierwszy zeszłoroczny turnus (oraz kilka w latach ubiegłych).
No i zupełnie na sam koniec chciałem podziękować wszystkim! znajomym i nieznajomym, którzy wpłacili 1% podatku na rzecz Oskara.

Brak komentarzy: