czwartek, 12 lutego 2009

Oskar pięciolatek!

No i zleciało pięć lat, nie wiadomo kiedy. Nasz chłopak już taki duży. Chcieliśmy urządzić imprezę w jakimś fajnym miejscu no ale jak zwykle zabrakło forsy - wiadomo trzeba odkładać na turnusy. Może uda się następnym razem. Mimo iż urodzinki były skromne to i tak udane.




Tort gotowy czeka na odpalenie.













No to bum!












W końcu sam mogę zdmuchnąć świeczki!













Wielka książka o wielkim Cliffordzie!











Teraz będę wiedział w co się przebrać na następną zabawę taty!
Oskar układa układankę z narodami.









Mam swój laptop!












Drewniane domino od cioci Oli i wujka Przemka.

Brak komentarzy: