środa, 16 kwietnia 2008

Ponownie o 1%

Kochani!
Właśnie sprawdziłem stan konta w naszej nowej fundacji i mogę Wam przekazać radosną nowinę - pieniądze trafiają na nasze subkonto, są już nawet pierwsze wpłaty!
Dlatego wszystkim, którzy jeszcze nie rozliczyli się z podatku przypominam, że wciąż mogą pomóc Oskarkowi w jego walce o wyzdrowienie. A oto co należy zrobić:
- w rubrykę 124 PIT wpisujemy nazwę i dane fundacji:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z pomocą" - Centrum Charytatywne 01-685 Warszawa ul.Łomiańska 5,
- w rubrykę 125 PIT wpisujemy nr KRS fundacji
KRS 00000 37 904
Natomiast w rubryce 123 wpisujemy 1% na leczenie Oskar Szulc.
I tyle.
Wszystkim darczyńcom serdecznie dziękujemy.

Wypad do klubu

Postanowiliśmy sobie z Elą (czyli mamą dla niewtajemniczonych), że raz w miesiącu bierzemy urlop od trudnej roli rodziców wychowujących niepełnosprawne dziecko. Sprzedajemy juniorków na weekend dziadkom i uderzamy na miasto. W końcu musimy czasem naładować akumulatory pozytywną energią! W marcu byliśmy na koncercie Radio Bagdad i Gentelman! a w kwietniu wybraliśmy się do kina.





niedziela, 6 kwietnia 2008

Ojcowskie zmartwienia

Ostatnio często prześladują mnie natrętne myśli. Co jeszcze złego się wydarzy zanim zanim Oskarek wyzdrowieje. Jakiś czas temu dowiedzieliśmy się, że za 3-4 lata konieczna
będzie operacja bioder aby synek mógł normalnie chodzić. W zeszłym miesiącu okazało się, że ma małą wadę wzroku (astygmatyzm) i będzie musiał zakładać okulary do niektórych czynności (czytanie, oglądanie obrazków, rysowanie itp.) Czasami zastanawiam się co będzie następne, na przykład kręgosłup z powodu wiotkości mięśni bardzo podatny na wykrzywienia. Bardzo mnie to przygnębia.

wtorek, 1 kwietnia 2008

Po kolejnej wizycie w Toruniu 12-13.03.

Tym razem jechaliśmy na wizytę do Instytutu w nieco lepszym nastroju. Co prawda nie zrealizowaliśmy programu w 100% ale na pewno spisaliśmy się o niebo lepiej niż za pierwszym razem. Duża w tym zasługa babci Ireny. To ona dała impuls do realizacji programu intelektualnego. Wykonała śliczne ilustracje do bitów obrazkowych, które następnie sumiennie pokazywaliśmy. A jak już zabrałem się do wykonywania podpisów pod obrazkami to i pisanie słów dużym mazakiem poszło gładko. Efekty naszej pracy były dobre - Oskar rozpoznał wszystkie wykonane przeze mnie słowa!
Mamy nadzieję, że na kolejną wizytę przyjedziemy z jeszcze lepiej wykonaną pracą.



Zapakowaliśmy się jakoś do pociągu.






Dzieciaki zmordowane podróżą szybko idą spać





















Sprawdzamy wzrok w ciemni












Oskar rozpoznaje słowa










Wujek Szymon zadał nowe ćwiczenia