niedziela, 9 listopada 2008

Odwiedziny u rodziny

Korzystając z faktu, iż wg. grafiku przypadły mi dwa wolne dni z rzędu postanowiłem odwiedzić rodzinę w Małym Gacnie.
Wyruszyłem w poniedziałek autobusem szynowym piękną trasą przez Kościerzynę. Dotarłem na miejsce tuż przed kolacją. Zastałem ekipę na stołówce, gdy tylko mnie zobaczyli rozległ się wrzask i pisk. Całusom i przytulaniom nie było końca. jak już wszyscy ochłonęliśmy to porozmawiałem sobie z mamą. Oskar radził sobie bardzo dobrze na wszystkich zajęciach. Adaś regularnie wyciągał mamę na obchód sąsiadującego z ośrodkiem gospodarstwa. Właścicielka zaprzyjaźniła się z Adasiem i pozwalała mu wchodzić do stajni i innych pomieszczeń. Czasami mały nieźle się psocił i dawał we znaki, szczególnie w słotne dni, gdy nie mógł wyjść na dwór. Mama stwierdziła, że zdecydowanie woli jeździć całą familią ale z drugiej strony cieszyła się, że dała radę i wiemy iż w razie czego nie musimy zbyt często prosić dziadków aby jeździli z Oskarkiem na turnusy.






Dotarłem na miejsce












Wieczorny szał i zabawa
























Na sali rekreacyjnej










"Gospodarz" Adam na obchodzie

Brak komentarzy: