piątek, 31 października 2008

Plan turnusowy wypełniony w 3/4 - jestem słomianym wdowcem . Turnus w Małym Gacnie 19.10. - 31.10.08

Aby nie narażać Oskarka na kolejną rozłąkę (od poprzedniego turnusu minęło zaledwie 9 dni) postanowiliśmy z mamą, że tym razem pojedzie sama wraz z synkami. Było to dla mamy poważne wyzwanie gdyż do tej pory zawsze jeździliśmy razem. Po głębszym namyśle uznaliśmy jednak, że tak będzie najlepiej. Po pierwsze w ośrodku w Małym Gacnie wszystkie pomieszczenia są na parterze a sale ćwiczeń zgromadzone są w jednym miejscu, po drugie rodzeństwo pojedzie razem i nie będzie powodu do zazdrości.
To już trzeci turnus w tym roku z czterech zaplanowanych! Czyli wszystko idzie w dobrym kierunku, przynajmniej organizacyjnie.
Od tygodnia jestem w domu sam i wcale nie był to dla mnie fajny tydzień. Dużo zajęć:
praca, spotkania i próba. I powroty do pustego mieszkania trochę przygnębiające. Nie zrobiłem nawet 1/3 rzeczy, które sobie zaplanowałem.

Brak komentarzy: