czwartek, 11 września 2008

Jeszcze o 01.09

Ogólnie rzecz biorąc to był dość zwariowany dzień ponieważ oprócz rozpoczęcia roku w przedszkolu czekała nas jeszcze wizyta u okulisty w przychodni na ul. Wejhera. Wyszło na to, że pierwszego dnie w przedszkolu Oskar pobył tylko niecałą godzinkę i już musieliśmy jechać. W przychodni dowiedzieliśmy się na szczęście, że ze wzrokiem małego jest znacznie lepiej. Noszenie okularów pomogło, wada wzroku wyraźnie się zmniejszyła - o żadnej operacji nie ma mowy!
Po wizycie u okulisty postanowiliśmy pojechać do Wrzeszcza aby kupić nowy foliowy śliniak dla Oskara, gdyż stary oddaliśmy do przedszkola. Niestety spotkał nas przykry zawód. Okazało się, że likwidują sklep "Świat dziecka" na ul. Grunwaldzkiej. Robią miejsce dla kolejnego zasranego banku! Ludzie mam do Was małą prośbę - zbojkotujcie tych gnojków. Po co nam kolejny bank? Naprawdę żałuje tego sklepu, kupiliśmy tam sporo fajnych rzeczy dla dzieciaków.

Brak komentarzy: