sobota, 16 lutego 2008
Trening toaletowy.
Jakiś czas temu rozpoczęliśmy z Oskarem trening toaletowy. Po wielu przymiarkach udało się w końcu wykonać tron intymny. Z początku szło ciężko. Synek był co nieco w szoku ale stopniowo przyzwyczajał się i odnotowaliśmy pierwsze osiągnięcia. Po każdym sukcesie wykonuję hura, hura! Czyli szał radości połączony z wymachiwaniem ręcznikiem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz